Absurdy zwyczajnego życia

Mefi100

518159
O rzeczach, które są dla mnie ważne, mniej ważne lub które po prostu pamiętam
  • Przypadki nami rządzą

       Ojciec kolegi z klasy stał na podwórku i rozglądał się w koło. Intensywnie myślał o tym co by tu zrobić by był porządek. Za chwilę miała przyjść komisja by porządek ten na podwórku sprawdzić.    Nie daleko miała swoją siedzibę...  

    2.09 15:28Komentuj
  • Jaki ładny Ziju! Koniec

       Wylądował na tym samym kafelkowym stole co Ziju, które nim tak wstrząsnęło. Usłyszał kroki. Weszło czterech, nie nie jak poprzednio, dwóch pomocników sklepikarza. Nie ma się temu co dziwić. Był o wiele cięższy od swojego poprzednika. Usłyszał...  

    18.08 18:55Komentuj
  • Jaki ładny Ziju! Część druga

    Kontynuacja      Dali go do pomieszczenia, które nazwał kwarantanną. Przebywał w nim kilka dni. Orientacyjnie. Wraz z kilkoma Ziju. A potem go przenieśli do innego bardzo jasno oświetlonego lokum.    Nowo odkrytą planetę nazwano Zooland, a...  

    12.08 16:45Komentuj
  • Jaki ładny Ziju!

       Stał oparty bokiem do ściany. Chociaż już zapadł mrok na czoło miał zaciągnięty kaptur. Dobrze pamiętał słowa instruktora. Zaliczył mieszkańców do nieagresywnych. Tak jak i ludzi. I to go zaniepokoiło. Do kieszeni włożył oprócz elektronicznego...  

    7.08 23:51Komentuj
  • Piesek

       Pracowałem w budynku otoczonym metalowym płotem. Czasami się zastanawiałem co cennego tam ukrywaliśmy. Nie dowiedziałem się tego do końca mej pracy tam. Tym bardziej, że zainteresowało mnie mocniej coś innego: olbrzymia metalowa klatka, w której przebywał...  

    10.07 13:05Komentuj
  • U chirurga

       Zawieziono mnie do chirurga. Żeby zobaczył moje odleżyny. Położono mnie na noszach. Plecami do sufitu. Chirurg długo odleżyn nie oglądał. Dowiedziałem się też do czego służą szuflady. Trzymano w nich nowe nożyce chirurgiczne i skalpele. Lepiej żebym o tym nie...  

    9.06 01:36Komentuj
  • Codzienność

         DPS Kombatant w Zielonej Górze, składa się z czterech dwupiętrowych bloków połączonych razem z sobą Niedaleko wejścia są siedzenia a na nich mieszkańcy ośrodka. Czekają na...Wszyscy wiedzą na co lecz nikt głośno nie mówi bo nie...  

    23.05 16:48Komentuj
  • Skróty

       KOD - skrót od Komitet Obrony Demokracji. I okazało się, że nie jestem tak inteligentny jak do tej pory myślałem. Nie wiem kompletnie co to znaczy. Demokracji nigdy nie zaznałem i wątpię, żebym kiedykolwiek zaznał. Można wyciągnąć wnioski, że lepiej nic nie...  

    15.05 02:18Komentuj
  • Strachy

       Zakręciło mną i to mocno. Podobno człowiek zakochany traci głowę. U mnie sprawdziło to się w stu procentach. Do tego miałem jeszcze pecha gdyż moim konkurentem był gościu uprawiający sztuki walki. Cieszył się ogromnym poważaniem nie tylko w kraju, ale i w całej...  

    12.05 22:29Komentuj
  • Jeden dzień i jedna noc

       Spojrzałem w okno. Ciemno. Parę razy ziewnąłem. Najwyższy czas spać. Przyszli opiekunowie by ułożyć mnie na boku. Odleżyny. Położono mnie. Najbardziej się bałem koszmaru spastyczności i jej skutków. Bałem się zasnąć. Ale na niedługo mi starczyło sił...  

    12.04 19:30Komentuj
  • Krok nad przepaścią

       Każdy   człowiek jakoś tam życie sobie planuje. W mniejszym lub większym stopniu. Czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Mnie to dotyczy także. Coś sobie planowałem napisać na blogu, lecz teraz jest to już nieaktualne. Jestem zmuszony zmienić swoje...  

    6.04 16:54Komentuj
  • Blizna dwa

       Dyrektor szkoły i policjant, lubili czasami sobie postrzelać. Z pistoletu na ostrą amunicję. Dla mnie było to wydarzenie niezwykle ciekawe. Obserwowałem ich z ukrycia i to co robią.    Nagle poczułem w nodze ostre pieczenie. Kulejąc poszedłem do domu....  

    8.03 20:14Komentuj
  • Dzień piąty

      Szykowałem się do snu. Podjechałem pod wyłącznik światła i próbowałem je zgasić. Jak co noc. Ale stała się rzecz przeze mnie nie do przewidzenia. Jedną ręką światło gasiłem, a drugą załączałem. Wielokrotnie zdarzenie się powtarzało. Jak ja miałem iść...  

    5.03 19:50Komentuj
  • Blizna

       Wypadła mi moneta o dużym nominale. Naprawdę dużym. Zwłaszcza dla małego dziecka, jakim wtedy byłem. Zapomniałem z wrażenia gdzie wtedy przebywałem. A byłem na terenie takiego wiejskiego ogródka jordanowskiego.     Biegłem za monetą i...  

    3.03 21:39Komentuj
  • Dzień Drugi

       Dzień Drugi.     Leżę jak zwykle w łóżku, a choroba postępuje błyskawicznie. Szybciej niż myślałem. Mnie jak by nie było tutaj wcale. Na pytanie pielęgniarki dlaczego nie chcę ćwiczyć odpowiedziano za mnie: poprostu jestem leniwy. Według...  

    2.03 21:08Komentuj
  • Dzień Pierwszy

       "Już najwyższy czas opuścić ten las".    W tym roku mija jedenaście lat od mojego, pierwszego udaru mózgu. Niby niewiele lat. Ale dni to jest już całkiem sporo. Tysiące starań żeby być w miarę sprawnym.     Poważna...  

    1.03 18:12Komentuj
  • Za ścianą

        Moim sąsiadem z za ściany był ponad sto cztery letni pan Józef. On nie dosłyszał, a ja mówiłem cicho i nie wyraźnie. Pan Józef mówił więc swoje, a ja też swoje. I tak razem trwała ta nasza symbioza przez kilka miesięcy.   ...  

    26.02 21:34Komentuj
  • Marzenia

        Pracowałem wtedy w suszarni piasku. Andrzej opowiadał nam co by zrobił gdyby miał główną wygraną w lotka. Koniu przysłuchiwał się temu wywodowi z uwagą:    - pożyczył byś mi połowę?    Andrzej wyraził zdziwienie:  ...  

    20.02 17:13Komentuj
  • Marzenia

        Pracowałem wtedy w suszarni piasku. Andrzej opowiadał nam co by zrobił gdyby miał główną wygraną w lotka. Koniu przysłuchiwał się temu wywodowi z uwagą:    - pożyczył byś mi połowę?    Andrzej wyraził zdziwienie:  ...  

    20.02 17:12Komentuj
  • Marzenia

        Pracowałem wtedy w suszarni piasku. Andrzej opowiadał nam co by zrobił gdyby miał główną wygraną w lotka. Koniu przysłuchiwał się temu wywodowi z uwagą:    - pożyczył byś mi połowę?    Andrzej wyraził zdziwienie:  ...  

    20.02 17:12Komentuj

O mnie

Świat ten jest już tak zbudowany: rządzą nim nie najmądrzejsi lecz najbardziej bezwzględni, Często też, zwyczajni głupcy. Niestety, nie jestem jeszcze wystarczająco stary żeby mi skleroza pozwoliła o tym zapomnieć.

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Aktywne dyskusje

Piszę w lubczasopismach

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Moje tagi